Mediacje są w przestrzeni publicznej od lat. Bardzo dawno temu konflikty pomagali rozwiązywać (wielokrotnie rozstrzygać) władcy, sędziowie, czasem najstarsi w społeczności. Najczęściej były to osoby obdarzone autorytetem społecznym.
Jaki Waszym zdaniem był tego powód? Jaki był cel żeby konflikt wyjaśnić?
Społeczności zależało na dobrosąsiedzkich relacjach, na tym aby czuć się bezpiecznie i żyć w spokoju.
Czy to to się zmieniło?
Raczej nie.
Czy ludzie się zmienili, poza tym, że nie noszą szabli za pasem?
Raczej nie.

Czy potrzeby ludzi się zmieniły?
Tym bardziej NIE!

A czy Wam zdarza się być zdenerwowanym przez sąsiadów? Czy próbowaliście rozmawiać z sąsiadem i usłyszeliście tylko trzaśnięcie drzwiami lub komentarz w stylu „wolność Tomku w swoim domku”?

Jakie sprawy sąsiedzkie mogą być mediowane?

  • Bawiące się dzieci aczkolwiek hałaśliwie.Dzieci to skarby! Jednak nasze życie w społeczności lokalnej powinno szanować potrzeby wszystkich jej członków. Czasem dzieci bez kontroli rodziców bardzo hałasują, rzucają czym popadnie, strzelają korkami, wrzucają piłkę do ogrodów. Te i wiele innych „zabaw” może być odebranych przez sąsiadów jako zakłócające spokój.
  • Zwierzęta. Kto z nas ich nie lubi? Jednak zwierzęta bez opieki i zabezpieczenia stanowią zagrożenie, szczekają, wyją, drapią, piszczą, polująw nocy. To samo robią w dzień kiedy właściciele sąw pracy. Zwierzęta pozostawiają nieczystości.Należy je bezdyskusyjnie sprzątać, ale co w sytuacji kiedy tak się nie dzieje?
  • Sposób życia. To co robisz w domu to Twoja sprawa. Zgadzam się. Ale dlaczego wszyscy mają wiedzieć jaki rodzaj muzyki preferujesz, jakie masz pasje (np: skakanie ze skakanką przez godzinę dziennie, trenowanie i nauka gry na perkusji), co grillujesz kiedy w tym samym czasie sąsiad suszy świeżo wyprane ręczniki, ile papierosów palisz na balkonie? Poza tym wiele osób pracuje w dzień, inni w nocy, jeszcze inni na zmiany, a kolejni tylko w domu.
  • Budowa, remont,żywopłoty, krzewy, ogrodyczyli jednym słowem życie. Czasem chcemy odgrodzić się od świata, bo nie przewidzieliśmy, że zbudują nam pod oknem kolejny dom i stawiamy płot lub sadzimy żywopłot, który rzuca cień na truskawki sąsiada. Czasem remontujemy tak długo, że stojące przy domu rusztowania wkomponowały się już w architekturę.

Wielokrotnie sąsiedzi maja po dziurki w nosie swoich sąsiadów!

Czy w tych i wielu innych sytuacjach mediacja coś da?


Ano Da!

-da możliwość spokojnej i rzeczowej rozmowy z pomocą mediatora

-da zdecydowanie mniej stresu i nerwów

-da wypracowanie porozumienia

-da mniejsze koszty emocjonalne i materialne

-da zbudowanie solidnych podstaw do życia w społeczności
w zgodzie i zrozumieniu w przyszłości

-da brak konieczności odwiedzania sądu, zatrudniania prawników, pisania do gazet…

Mediacja jest poufna i dobrowolna, a porozumienia są trwałe dzięki temu, że zostały wypracowane właśnie przez strony sporu..

Setki spraw trafiają do sądów, a przecież można je rozwiązać ugodowo.

Jeśli chciałbyś dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat albo umówić się na konsultację mediacyjną zapraszamy do kontaktu:

nr tel. 667893564, 693667702, 889609006

lub kontakt@wybierammediacje.pl

[/fusion_text][/fullwidth]